Galeria
Trochę Szanghaju w kolorze, oczywiście bywa kolorowiej, ale to chyba temat na inny zestaw:
I trochę Szanghaju staro-nowego:
:
Wioski z południa prowincji Anhui…
…i Huangshan (黄山 – góra Huang). Niestety we mgle.
Trochę Szanghaju w kolorze, oczywiście bywa kolorowiej, ale to chyba temat na inny zestaw:
I trochę Szanghaju staro-nowego:
:
Wioski z południa prowincji Anhui…
…i Huangshan (黄山 – góra Huang). Niestety we mgle.
The upper is the most recent comment

Mikroblog. Pekin nieprzyczesany |
| J.: "Bxy, co robisz w ten piątek?". Bxy: "pracuję". J.: "A wieczorem?" Bxy: "Też pracuję, a co?" J.:" A nic, bo są moje urodziny". (02/11) |
| Mama: a mieszkaliśmy w dość miłym pensjonacie, który kiedyś nazywał się "Róża Luksemburg" a obecnie "Róża Wiatrów" (09/09) |
| Bxy tłumaczy ze wstrząsem mózgu. Może dlatego, że to lekki wstrząs, tłumaczenie wszystkim się podoba (05/09) |
| Bxy tłumaczy ze wstrząsem mózgu. Może dlatego, że to lekki wstrząs, tłumaczenie wszystkim się podoba (05/09) |
| Pociąg relacji Radom - Warszawa. Na oko ok. 14 letnie dziewczę z rozmarzeniem do drugiego: "A Sławek to ma fajną klatę na Facebooku" (31/08) |
| Starsza pani zagaduje Bxy.Okazuje się,że przez 40 lat była bibliotekarką na wydziale,gdzie studiował tata Bxy.Prosi o pozdrowienie taty. Bxy do ojca:„A na studiach często bywałeś w bibliotece?”Tata: „Yy, noo.. A co?”Bxy: „A nie, nic (29/08) |
| Kłótnia pod klatką jakiegoś faceta ze starszą panią z naszego komitetu osiedlowego: ”Przecież sama pani mówiła! Czy pani nie pamięta?! (w uniesieniu) : Czy pani ma sk….. przepraszam…” (29/08) |
| J.: znalazłem tanie bale drzewne spod Czarnobyla na budowę domu i choć w papierach miały, że wszystko ok., to jednak się nie zdecydowałem. (29/08) |
| Święto Wojska Polskiego. Na Krakowskim Przedmieściu chór wojskowy. „Hej heej ułaani!" wydziera się razem z nim bxy. „A J. czemu nie śpiewa? Nie zna tej pieśni?"- dopytuje SSL. Bxy: „J. nie popiera takiej formy patriotyzmu". (22/08) |
| Puszcza Białowieska, rezerwat pokazowy. Matka pokazuje dziecku ryjącą w ziemi samicę dzika otoczoną gromadką małych. „Patrz, a co mama-dzik tam robi?" - zagaduje synka. „Pewnie kopie im grobik"- odpowiada z poważną miną blondynek. (21/08) |
| P. (z rezygnacją) po pewnym ciekawym zdarzeniu podczas ruchu ulicznego: "I co, pewnie teraz napiszesz o tym na mikroblogu?" (30/07) |
| SWJ:”Córka mojej kuzynki ma dopiero 10 lat a już skąpi każdy grosz, nie pomoże, jeśli nie ma w tym interesu. Sama nie wiem, jak to się stało, że jest tak zwesternizowana”. (30/07) |
| Na moim osiedlu po ulewie zlazł zielony lakier z trawy. (28/07) |
| Ulewa. W klapkach, w pelerynie, z parasolką sadzę przez potoki, jeziora, wodospady, idę na umówioną akupunkturę. W końcu dopływam do kliniki. Doktory wytrzeszczają oczy: „Coo? W ulewę na akupunkturę? Podczas takich zaburzeń yin i yang!? (24/07) |
| XB: "Mały Li wie, jak ominąć blokadę i dostać się na Facebooka". ZHL: "A co to Facebook?" XB: "To taki amerykański Renren wang" (16/07) |
| Bxy do W.: „W., a powiedz coś śmiesznego". W.: "A T. to cały czas wierzy, że normalność istnieje". Bxy i W. (skręcając się ze śmiechu): „Haha! hihi, hłehłe!” (25/06) |
| Bxy: "JY, oglądasz 'Chiny mają talent'? JY (z obrzydzeniem): "Nie, bo to jakieś głupoty!" Chwila ciszy. JY: "A co było w ostatnim odcinku?" Bxy:"Facet w stroju Spidermana podskakujący na scenie z porami w rekach". (25/06) |
| "Hello Christina - I'm stripper" - ten napis na T-shircie sprawił, że już nie chcę przyglądać się koszulkom (15/06) |
| "automatic liquid cat" - ten napis na koszulce skłonił mnie do baczniejszego śledzenia, co ludzie mają na t-shirtach (15/06) |
| Po dniu przy komputerze wychodzimy na spacer. Po drodze kupuję 人民论坛-Trybunę Ludu. Czytam pod nosem nagłówek: „Jak odróżnić wolę ludu prawdziwą od fałszywej”. Wracamy, to trzeba przeczytać-J. wlecze mnie z powrotem do domu (11/06) |
| Po x latach na tym świecie, wiem już, czego chcę: latawca z diodami LED! http://item.taobao.com/item.htm?id=7551271953 (09/06) |
| Metro.Babcia zachęca wnusia do przeczytania napisu na drzwiach. 'Uwaga..na..ręki'-radośnie sylabizuje malec. 'A wyraz pomiędzy uwaga na a ręki to przytrzaśnięcie!'-oznajmia babcia.Malec czyta raz jeszcze ze zrozumieniem i rozpłakuje się. (07/06) |
| J. po zalogowaniu się na swoje internetowe konto w najpotężniejszym banku Chin: "Co?! Od kiedy nazywam się Louis Sonnel i mam na koncie 78 tys. yuanów?!" (15/05) |
| Tosca! Miecz anioła z Castel Sant'Angelo skierowany w pierwsze rzędy publiki Teatru Narodowego (13/05) |
| J. ma świadomość, że za swoje nieortodoksyjne podejście do kimchi (zupa na kimchi i winie głogowym) w Korei (obojętnie której) zostałby powieszony. (08/05) |
| Kubek do kawy tykający mieć i świadków tego tykania posiadać - sama nie wiem, czego to znak (08/05) |
| "Nie wierzę amerykańskim mediom", "Dopiero, gdy zniknie NATO, świat będzie bezpieczniejszy" - komentarze internetowe po śmierci ibn Ladena (02/05) |
| (26/04) |
| J. uczy się chińskiego. W trakcie dukania jednego z uczniów nauczycielka zaczyna płakać i wybiega z klasy. Wraca po kilku minutach, uczeń przepraszającym głosem: „Wiem, że źle czytam...”. Nauczycielka smarkając: ”Nie, to nie to...” (26/04) |
| Sokowirówkę za równowartosć 30 złotych kupić - latającą dynię w kuchni oglądać (13/04) |
| Ledwie żywa, w chorobie, wczołguję się w czapce głęboko nasuniętej na oczy, wielkim szaliku i maseczce chirurgicznej do taksówki. Taksówkarz po kilku minutach jazdy: "wy Europejki jesteście takie piękne..." (09/04) |
| Bxy - próbuje wcisnąć P. pieniądze. P. - próbuje nie przyjąć pieniędzy bxy. Bxy i P. (jednoczesnie i z odrazą): "Ależ ty jestes chiński(a)"! (08/04) |
| "Bulion ze starej kwoki" firmy Knorr. O, product tailoringu! (06/04) |
| "sałatka nienadymająca"- osobę wyszukującą ten termin Google skierował na mojego bloga. (25/03) |
| Nauczyciel (pokazując na mapie): "Mongołowie szli na Zachód, szli, szli, przez Azję Srodkową, przez Rosję, aż doszli do...yyy...eee…co tu jest?....” (22/03) |
| "laowajom nie wydajemy" - pracownica stolowki najlepszego uniwersytetu w Chinach na pytanie, gdzie mozna karte na stolowke wyrobic. P.S. Karte jednak mozna wyrobic, ale liczy sie pierwszy odruch serca... (17/03) |
| skład deseru: roslina o nieprzetłumaczalnej nazwie, trzcina cukrowa, piołun, wiciokrzew, truskawki, żółw. Wybacz, żółwiku... (10/03) |
| Fryzjer: a lubisz, jak Cię nazywają "laowaj"? (11/02) |
| Fryzjer: dlaczego nie wystąpisz w Feicheng wurao (ten program randkowy, który opisałam kiedys na blogu)? Chińscy mężyczyźni tak lubią laowaje! (11/02) |
| O pierwszym tej zimy sniego w Pekinie dowiedzieć się z internetu a nie z okna. Alarmujące. (09/02) |
| Powrót do domu w Nowy Rok. Najpierw natykam się na miny przeciwpiechotne (bambusy-petardy), potem na wyrzutnię rakiet dalekiego zasięgu (spokojnie sięgną 20-tego piętra i zapalą jakąś miotłę na balkonie), na koniec dzieci z bazukami (08/02) |
| Chiński Nowy Rok w Pekinie - zaprószeń ognia 161, rannych przy puszczaniu fajerwerków: 57 (02/02) |
| Na góry szczycie pagoda się bieli. Idę przez pola, przesadzam rowy, goni mnie mały burek wioskowy. Gdym już u celu, tam w bramie– mnich to? Nie! Żołnierz Ludowy! Rzecze:„obiekt jest ściśle wojskowy”. Wracam przez pola, przesadzam rowy. (27/01) |
| Z salonu wieczorem wodę z dwóch bębnów pralki zbierać, zły znak: rano zakwasy niczym maratończyk mieć, po podłodze wybrzuszonej chodzić i przyjscia sąsiadów z dołu się obawiać. (25/01) |
| Sprzedawca kawy dla zachęty dołożył batonik o smaku durianowym gratis. Zjadłam, bo nic mi nie jest straszne. Batonik wymaga szybkiego zapicia kawą. Najlepiej z whisky. (19/01) |
| Basen. Facet charczy do kratki przy basenie. Ja: przecie to tutaj wróci, poza tym jest zakaz plucia. Facet: nie wróci. Ja: to spytajmy się ratownika. Ratownik: nie wróci, można pluć. Facet z pogarda przenosi się na inny tor. (14/01) |
| komplet obrączek metalowych z pozłotką za 9.80 yuana w sklepie z upominkami. W razie nagłej potrzeby romantyzmu. (11/01) |
| S. (Madagaskar, jak dotąd bezskutecznie stara się o szwajcarską wizę): bxy, pójdź tam ze mną, pogadaj z nimi jak biały z białym (09/01) |
| "Co?! Sama tam jedziesz? Nie? To wiecej jest takich dziwadeł?" komentarz S. po tym jak przedstawiłam jej entuzjastycznie moje plany sylwestrowe (29/12) |
| W kocach a w pierzynach w hamaku przy minus 5 leżeć i urękawiczonymi rękoma Wang Xiaobo wertować. No czyż to nie radosć, no? (23/12) |
Za Chiny Ludowe is proudly powered by WordPress
Entries (RSS)
and Comments (RSS).
Yashfa ver. 1.7 created by WP GPL

świetne zdjęcia!
O, po charakterystycznym podpisie i wpisie wiem już kto to! Dziękuję, dziękuję, będę wklejać więcej, jak tylko uporam się z galerią
Przyznam szczerze, ze mocno mnie zaskoczylas… Huangshan piata gora taoizmu? Jesli 五岳 uznamy za te piatke, to nie ma wsrod nich Huangshanu. Nie znajdziesz rowniez Huangshanu wsrod 36洞天72福地. Swoja droga zdjecia rzeczywiscie naprawde niezle.
YLK, dziękuję za krytykę i uwagę. Swoją drogą aż sprawdziłam, takie cuda podał nam nauczyciel chińskiego (i podobno jeszcze historii!!) w pewnym dużym ośrodku akademickim, mam w notatkach. A mi – jako, że nie jest to bezpośrednio obszar moich zainteresowań – wryło się w pamięć i bezmyślnie powtórzyłam. I też nikt z 25 obecnych osób kursu nie zaprotestował, co w ogóle dobrze świadczy o całości. Zaraz rzecz poprawię.
Nie ma za co, to akurat bliski mi temat, wiec wylapuje takie drobnostki… A Twoj czytam by uzupelnic wiedze w obszarach, o ktorych mam mgliste pojecie (np. socjologia). Swoja droga ostatnie zimno jak jasna cholera, az mi rece grabieja przy klawiaturze…:(
Haha, określenie “drobnostka” jest wyjątkowo delikatne w stosunku do góry – i to do tego podejrzanej o bycie świętą!
Po Twoim blogu zorientowałam się, że to “Twój” temat – i cały czas mi szkoda, że nie mogę na blog wejść. A propos – czy coś dało się zrobić? Czy “mój kontakt” okazał się w jakiś posób przydatny, czy nadal szukasz?
Co do zimna – o cholera – jeśli tak jest teraz, to jak Wy tu macie zimą? Mnie po 4 godzinach w nieogrzewanej sali wykładowej rozłożyło.
Przezylem kilka zim w Pekinie, i nigdy nie bylo mi zimno, mimo ostrych wiatrow syberyjskich. Tutaj co roku cierpimy – niestety. Jedyna rada to duzo ruchu + podgrzewane wino ryzowe z imbirem i 枸杞子.
Co do bloga, to na razie musi poczekac. Za pomoc bardzo dziekuje – w momencie, gdy uporam sie z przeprowadzka, nawalem spraw zawodowych, etc. wowczas bede mogl wrocic do regularnego pisania. Poki co w wolnych chwilach bede zagladal do Ciebie. Pisz wiec duzo i nie daj sie zimnu!
Fakt, moi znajomi z Północy cierpią tutaj chyba najbardziej, chyba dobija ich przede wszystkim ta cała wigotność.
Nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazić, jak fajnie jest się teraz przeprowadzać. W obecnych warunkach w pierwszej kolejności życzę, żeby nowe mieszkanie miało dobrą izolację!
A co do mojego bloga – ręce przymarzają, ale piszę. Tylko pewnie nie spodziewałeś się, że ponowne objawienie się tematu męskiego tańca brzucha nastąpi tak szybko i akurat tutaj.
Naprawdę Kasiu muszę Tobie pogratulować zdjęć. Cieszę się, że na tym blogu pojawiła się galeria. Trzymam kciuki i czekam na następne zdjęcia. pozdrawiam
Jarek, to jak Ty chwalisz, to będę wklejać. Zdjęć robić nie umiem, ale za to bardzo lubię. A robienie cyfrą jakoś nie jest już tak miłe – jako amatorka mogę sobie tak gadać
Tak więc nie zdradziłam mojego 10 letniego Nikona, tyle tylko, że robi się coraz bardziej pod górkę. Chiny nigdy na dobre nie przeszły upowszechniania tego typu aparatów – ze stanu, w którym nieliczni pstrykali małpkami na filmy, a na lustrzankę to już w ogóle mało kogo było stać, Zhongguo od razu wskoczyło w erę cyfr – od malutkich po sprzęt super klasy. Rezultat to bardzo drogie filmy, jeszcze droższe wywołanie i obawa, że jak się coś w staruszku popsuje, to nie ma właściwie gdzie go oddać do naprawy.
W każdym razie jak robię zdjęcie i podchodzą Chińczycy, żeby zobaczyć, jak wyszło, to pokazuję im czarny tył aparatu i wszyscy jak jeden mąż uznają to za przejaw europejskiego ekscentryzmu
Nic nie widać oprócz: “Cincopa user is out of traffic quota for this month. Upgrade your plan”
Może przeżuć się na inny hosting?
^ “przerzuć”…
To nie sprawa hostingu, tylko tej aplikacji do wyswietlania zdjec, musze sie rozejrzec za nowa (albo w tej wykupic abonament tak jak chca), tylko zupelnie brak mi ostatnio czasu. Przepraszam wszystkich odwiedzajacych Galerie