Szescdziesiata pierwsza

 

Przepraszam, ze dopiero dzis, trzy dni po fakcie, ale dzis dopiero mam chwilke. I przepraszam, ze badziewnym aparatem.

Wielki ekran na placu Ti4nanmen, a na nim wytyczne:

blogDSC00509

“紧持科学发展观” – scisle trzymac sie koncepcji rozwoju naukowego:

blogDSC00517

…i wspomnienia z szescdziesiatej:

blogDSC00492

blogDSC00463

…i piekne widoki z poszczegolnych (nieodlacznych) czesci Chin:


blog1DSC00532

毛主席纪念堂 – Maozoleum. Dzis zamkniete. Polecam powiekszenie:

blogDSC00397

blogDSC00369

blogDSC00421

blogDSC00628

Portret Mao zmienia sie na nowy raz na trzy lata. W tym roku zmieniono tuz przed rocznica

blogDSC00636

blogDSC00553

2 logo:

blogDSC00625

Cesarze:

blogDSC00565

Cesarze:

blogDSC00549

blogDSC00620

Czapka!

blogDSC00571

blogDSC00563

Doktor Sun i dziewczyna (dr Sun jest dokladnie naprzeciwko portretu Mao)

blogDSC00470

blogDSC00579

W stylu feudalno-imperialno-kawaii-popularnym (z chinska charakterystyka):

blogDSC00603

blogDSC00608

blogDSC00656

blogDSC00676

“Wszystko” to za malo:

blogDSC00697

blogDSC00706

blogDSC00712

blogDSC00650

Dwoch cesarzy powitac – czyz to nie radosc?

blogDSC00756

Koronacje:

blogDSC00773

blogDSC00786

blogDSC00779

blogDSC00790

blogDSC00859

blogDSC00722

Byc widzem i uczestnikiem:

blogDSC00734

blogDSC00525

Byc widzem i uczestnikiem:

blogDSC00407

Sun Yat-sen, pomnik bohaterow ludowych, Maozoleum, pare samochodow wyprodukowanych pod Szanghajem i “nieustraszone wprowadzanie 中国特色社会主义” – socjalizmu z chinska charakterystyka

blogDSC00616

About The Author

bxy

Other posts by

Author his web site

03

10 2010

7 Comments Add Yours ↓

The upper is the most recent comment

  1. Jacek #
    1

    @bxy: jak zwykle na najwyższym poziomie, twój fotoreportaż robi wrażenie :)

  2. PC #
    2

    Bxy => czemu “Cesarze”?…
    Wybacz, ale można prosić o małe wyjaśnienie?… Z góry dzięki ;)

    PS. Może i idiotyczne pytanie co do cyfry w nazwie…
    A gdy ktoś sobie będąc na terenie panstwa srodka ot tak chciał gdzieś wstawić w internecie zwykłe turystyczne fotki z opisem owego miejsca, ale zupełnie bez komentarza?…
    Rozumiem że ostrożność nie zawadzi itede… ale czy w ogóle jest to awykonalne?
    Nie złość się, ale tak z ciekawości czystej pytam…

  3. 3

    Dołączam się do ciekawości: A gdyby nazwa była przetłumaczona na polski? A w ogóle, to ichnie roboty nie kumają takich prostych sztuczek z cyframi? (A propos, czytałam gdzieś, że polscy studenci, żeby oszukać maszynki wykrywające plagiaty, wstawiają litery z cyrylicy – np. “a” niby te same, a kod utf inny.)

  4. 4

    Internet jest non-stop skanowany przez roboty, które strony z wyrazami jak wyżej oznaczają “czerwoną” flagą, są one następnie losowo weryfikowane. Przy najmniejszych podejrzeniach łatwo trafić na czarną listę – strona zostaje zablokowana dla czytelników z Chin, co wiąże się z uciążliwymi przenosinami na nowy serwer… A w skrajnych przypadkach można doświadczyć odmowy wydania / anulowania wizy.

    Jak patrzę na ludzi z parasolkami na placu od razu przypomina mi się pewna scenka z reporterami. Kojarzycie?

  5. Piotr #
    5

    Siedzę sobie w akademiku USTB. I tęsknie za polskim chlebem i normalnym jedzeniem. Jednak Chiny maja w sobie magnetyzm. I taka wielką dynamikę. A może to wiara w siebie?

  6. bxy #
    6

    @ Jacek – dziekuje, oj.
    @ PC – nie no, jak mialabym sie gniewac? Ja czasem czuje, ze juz za dlugo tu siedze i trace poczucie, co jest oczywiste w tutejszym kontekscie, a wcale nie musi takie byc w Polsce, wiec masz swieta racje, ze mi o tym przypominasz. Z tymi cesarzami to jest tak – te czapeczki z warkoczykami, ktore widac gdzieniegdzie na zdjeciach, to czapki oficjeli z dynastii Qing, kojarzone w tej chwili z i sprzedawane jako nakrycia glowy cesarzy Qing. Chlopak w takiej czapeczce patrzy sie na brame Zakazanego Miasta, czyli cesarskiej siedziby. Na niej jest portret Mao, nazywanego niekiedy przekornie ostatnim cesarzem Chin. Portret wisi w miejscu, gdzie Mao proklamowal ustanowienie ChRL, czyli wydarzenia, ktorego 61 rocznice (a raczej jej spoleczny wizerunek) staralam sie uwiecznic na tych paru zdjeciach.Z kolei wypieszczone jedynaki, owoce polityki jednego dziecka, czesto nazywane sa tutaj “malymi cesarzami”, stad nazwalam tak to drugie zdjecie – maly cesarz trzymany przez rodzicow patrzy na portret cesarza wielkiego, zamieszczonego na cesarskim miescie.
    @ PC, Anuszka i problem cyferek – ech, pod spodem bylo 40 zdjec, a Wy dostrzegliscie jedna nieszczesna cyferke :-) ogolnie to nie chcialabym za bardzo wchodzic tutaj w takie tematy ani wyjasniac, dlaczego nie chce w nie wchodzic… Tak czy inaczej Blunatik, dziekuje. Swoja droga – chcialam powiedziec, ze robisz niezwykle, klimatyczne zdjecia. Gdyby znala Szanghaj tylko z Twoich zdjec, to z miejsca by mi sie spodobal – potrafisz wydobyc magie nawet ze zwyklego metra. A scenka, o ktorej mowisz – dopiero jak powiedziales, to, owszem, przypomniala mi sie. Ale jak robilam zdjecie, to o niej nie myslalam, to tutaj to chyba raczej taki “parasol ochronny na spoleczenstwem”. :-)
    @ Piotr – jaka to uczelnia USTB? Jesli to w Pekinie – to rozumiem tesknote za “normalnym” jedzeniem. Ja mieszkalam rok w Szanghaju i do tej pory ryba w ksztalcie ananasa z mojej obskurnej osiedlowej syczuanskiej knajpy sni mi sie po nocach. A tutaj tylko te kluchy i kluchy i metry szescienne oleju. Plakac mi sie chce jak mam cos zjesc.

  7. PC #
    7

    Bxy =>

    Dzięki za rozwinięcie kwestii “cesarzy” – już jasne :]

    cyferki: spoko – rozumiem / przyjete do wiadomości

    A’propos Blunatika to na jego fotki gdzieś przypadkiem też trafiłem i dopiero teraz skojarzyłem że to on… no… nastrojowe! :)



Your Comment