O autorce

 

Chiny kocham. Miłością czasem trochę cierpką. Do czerwca 2011 blog pisałam z Chin, najpierw z Szanghaju, potem z Pekinu. Był to zapis na gorąco moich wrażeń i doświadczeń – z chińską wielkomiejską codziennością, czasem z chińską codziennością wiejską, z bycia laowajem.
Teraz, po przyjeździe do Polski, szukam dla niego nowej formy, tak jak – choć to patetycznie brzmi – szukam nowej formy dla siebie. Jak znajdę, to spróbuję jakoś nazwać.

Kontakt: zachinyludowe[malpka]gmail.com

37 Comments Add Yours ↓

The upper is the most recent comment

  1. 1

    Witam, Ciekawy blog. Zapraszam do mnie, choc u mnie nudniej i banalnie, bo z Chicago. P.

  2. Babcia Adasia #
    2

    Pani Kasiu! Nareszcie Pania odnalazlam. Pozdrawiamy – Adas & Babcia Adasia

  3. bxy #
    3

    Ha, ale niespodzianka! Przez F4ceb00ka? Niestety okienko bylo przed dwa dni (pierwszy raz od 9 miesiecy) i znow sie zamknelo…Wlasnie napisalam maila! Ściskam Was oboje

  4. Pio. #
    4

    Ciekawe zapiski też tu mieszkałem i studiowałem.. aktualnie w odwiedzinach jestem ale z czystej ciekawosci zapytam gdzie studiujesz?? :)

  5. Kasia #
    5

    Czytam i czytam Twojego bloga, skutecznie odciąga mnie od nauki do sesji ;) Jestem niedaleko, w Nankinie. W lipcu przybywam na dłużej do Szanghaju, mam pytanie w związku z tym – czy mogłabym prosić Cię o kontakt na mojego maila? pozdrawiam:)

  6. bxy #
    6

    Kasia – do sesji? teraz?? Pewnie, napisze jutro maila, pozdrawiam.Pio. – w sumie to nie chcialam jakos specjalnie zdradzac nazwy uniwersytetu, ale w sumie to juz mi wszystko jedno. Fudan.A Ty?

  7. Gwidon #
    7

    Witam,
    Ciekawie piszesz. Przy okazji czy jest możliwość zapytania czasem o znaki? Używasz zamiast tu-154 znaku zimy w ramce o co chodzi?

  8. 8

    图-154 – tak się po chińsku transkrybuje ten typ samolotu (图 – czyt. ‘tu’ w drugim tonie)

  9. 9

    tj. jego nazwę

  10. Kruczkowska #
    10

    Gdzie Pani szukać? I pozdrowienia z podglądaniachin

  11. bxy #
    11

    Witam, dodalam kontakt do opisu “O Autorce”, pozdrawiam, bxy

  12. Jacek #
    12

    Hej Kasiu, dzięki za linka, Pozdrawiam Jacek

  13. PC #
    13

    Hmm…
    Świetna dawka egzotyki zrelacjonowana i skomentowana z ciekawego punktu widzenia – trafiłem tu przypadkiem i niestety bardzo mnie wciągnęło…

    KAWAŁ ŚWIETNEJ ROBOTY – MOJE GRATULACJE bxy :)

    PS. Więceeeeeeeeej!!!
    PPS. Troszeńkę częściej?…
    [ heh... niestety czas to towar deficytowy... ;) ]

  14. bxy #
    14

    PC – bardzo bardzo dziekuje. Ja tam sie ciesze, ze Cie wciagnelo :-) ze w ogole ktos takie dlugie wpisy czyta!
    P.S. Chcialabym wiecej ale nijak nie mam kiedy. Co gorsza stan ten sie utrzyma a nawet pogorszy…

  15. Setadet #
    15

    Hej, znam ciekawą pieśń, co prawda w języku japońskim (równie cudownym), ale jest niesamowicie piękna, pozdrawiam wielbicieli Azji i zapodaje do przesłuchania:

    http://www.youtube.com/watch?v=nOMxdu9HLLk

  16. aolan #
    16

    Witam, bardzo mi się podoba Twój blog!

    Mieszkałam w Chinach od dzieciństwa (łącznie wychodzi ponad 10 lat i większość czasu w Pekinie) i oczywiście dalej nie mogę się uwolnić od tego kraju :) Bardzo mi się podobają Twoje obserwacje i spostrzeżenia co do tego kraju i jej kultury (w wielu sprawach mogłybyśmy się baaaaardzo zgodzić ;) ).

    Czekam na więcej ciekawych wpisów na tym blogu i życzę wszystkiego dobrego.

    Pozdrawiam serdecznie ^^

  17. YLK #
    17

    Witaj Olga w spolecznosci bxy, mam nadzieje, ze bedziesz tutaj dzielic sie swoimi spostrzezeniami i opiniami.

  18. bxy #
    18

    @ aolan – witam Cie bardzo cieplo i dziekuje za odwiedziny. Podobnie jak YLK, bardzo licze na Twoje uwagi i komentarze. Jak pewnie zauwazylas, komentarze to sol (bynajmniej nie w oku :-) ) tego bloga. Czesto sie zastanawiam (probujac rozwiazywac jakies swoje kolejne tutaj problemy) jakie doswiadczenia towarzysza ludziom, ktorzy tu mieszkaja od dziecinstwa, czy oni rozwiazuja takie problemy inaczej, no ale zdaje sobie sprawe, ze to pewnie sprawa conajmniej na oddzielnego bloga. Ale jeslibys mogla od czasu do czasu sie znami podzielic – byloby swietnie!

  19. PC #
    19

    [ no i bxy została zniknięta... :P ]

  20. bxy #
    20

    PC – nie, nie zostala ona zniknieta. Ma w zanadrzu 4 zalegle wpisy, jeszcze troche i napisze je

  21. PC #
    21

    [Bxik - rzuć może okiem czy nie ma jakichś rozszerzeń z CAPTCHA do tego szablonu bloga, bo spamboty syfią w komentarzach... :/]

  22. agixka #
    22

    Love it! LOVE it, love it, love it! <3

    Cudownie się to czyta :) Pisz więcej!!!

  23. LA #
    23

    Świetne poczucie humoru!
    Myślę, że coś takiego w Chinach, to jak znalazł ;)

    Pozdrowienia zza mórz i oceanów,
    LA

  24. bxy #
    24

    LA – dziękuję, dziękuję… problem w tym, że moje poczucie humoru jest ściśle powiązane z silnym poczuciem absurdu. Silne poczucie absurdu w Chinach nie pomaga…:-(

  25. Dorota #
    25

    Prawdopodobnie za ok.1,5 miecha lecę do Chin, jako nauczyciel angielskiego. Twojego bloga czytam z radością, odrobiną zdumienia a czasem przerażenia :) Mam setki pytań :) gdybyś miała chwilkę i gdybym mogła Cie trochę pomolestować byłabym niesamowicie wdzięczna :)
    Serdecznie pozdrawiam
    Dorota

  26. 26

    bxy to bedzie nowy Kapuscinski – zobaczycie!

  27. bxy #
    27

    Dorota – oczywiście, że tak – pisz na adres zachinyludowe[malpka]gmail.com

    Julles – się nie nabijaj z autorki! Poza tym Kapusciński, jak bezlitośnie a Reporterowi post mortem wypunktował pewien autor, zmyślał te różne węże i dwumetrowe trawy, tymczasem ja, ja…mi jakoś nie przyszło to do głowy… :-o

  28. kodzik #
    28

    ojejku jaka przygoda intelektualna, trafiłem przypadkiem bo mnie fala nostalgii za Szanghajem dopadła, plecy bolą oczy płaczą a ja się oderwać nie mogę od kompa, no i jeszcze mój konik socjologia mniam piszesz pysznie jak chińskie żarcie pozdrawiam

  29. YLK #
    29

    Droga BXY, zdrowia i wszelkiej pomyslnosci w Nowym Roku, mam nadzieje, ze bedziesz nas jednak dalej obdarzac nowymi wpisami, nawet, jesli nie beda mialy nic z Chinami wspolnego!

  30. Mateusz #
    30

    Witam, mam do Pani dużą prośbę, czy mogłaby Pani wysłać mi na meila jak po chińsku piszę się znak “mały” szukam po internecie i nie mogę znaleźć. Byłbym bardzo wdzięczny. Pozdrawiam

  31. yutao #
    31

    hej.. gdzie teraz jestes i co robisz ? Zapraszam do Nanjing – najbardziej “krakowskie” miasto w Chinach

  32. bxy #
    32

    Yutao: Nanjing bardzo lubię i chętnie bym pojechała. Jestem w W-wie, czekam na zaprzysiężenie na tłumacza przysięgłego i piszę. Jeśli wszystko uda (tfu tfu) – w tym roku ukażą się trzy książki mojego autorstwa albo współautorstwa (będe informować na blogu). Tak więc tak totalnie się pisaninie nie sprzeniewierzyłam, zmieniłam tylko nieco formę wypowiedzi

  33. 33

    Co to za cisza na blogu?! Czekam na kolejne wpisy z niecierpliwością :-) I pozdrawiam (oczywiście) z Chin :-)

  34. bxy #
    34

    no, rodziłam formę papierową – vide najnowszy post :-)

  35. Dominik #
    35

    Bloga czyta się super, po książkę na pewno się wybiorę – gratuluję pióra i humoru! :)

  36. Joanna #
    36

    Witam, dzień dobry, bardzo proszę sprawdzić maila. Pozdrawiam Joanna Skrzypiec

  37. 37

    Książkę ‘połknąłem’ przed planowanym wyjazdem do Szanghaju. Dzięki temu moja przygoda była pełniejsza i bardziej świadoma. Gdyby nie Pani książka, tacy ‘piżamowcy’ czy fryzjerzy umknęli by mojej uwadze. Dziękuję!



Your Comment