Posts Tagged ‘Xinjiang’

tu przejscia nie ma

Blog to jest jednak fajna forma pisarska. Kazdy wpis to kolejny wycinek ukladanki, ktora oczywiscie z wielu powodow nigdy nie bedzie tworzyc calosci. Ale moze tworzyc np. ciagi – chociazby taki: od nostalgii przez melancholie po przygnebienie.
Wracamy wczoraj z beztroskiego dnia w parku (lazenie jak malpa po dziwnej konstrukcji z lian, puszczanie latawca, rozplatywanie prawie [...]

More »

Taniec brzucha i Xinjiang connection

W poście “mój klub sportowy” wspominałam o obserwowanym przez mnie przez szybę kursie tańca brzucha, w którym oprócz przepasanych dzwoniącymi chustami kobiet brał udział dryblasowaty i pofarbowany na blond Japończyk. A w komentarzach pojawił się wątek pekińskiego nauczyciela tego rodzaju tańca, Guo Weia (artykuł o nim tutaj) .
Jako, że dziś  skończyłam pisać wielgaśną pracę semestralną (jedną z sześciu, po co [...]

More »